Inicjatorem wystawy w Radomiu był Konstanty hr Broel-Plater (1872–1927), ziemianin i działacz społeczny. Otwarta została we wrześniu, w Starym Ogrodzie w Radomiu. Na ekspozycję składało się 40 pawilonów, w tym hrabiów Platerów, księcia Aleksandra Drucko-Lubeckiego, Juliusza hr. Tarnowskiego czy Bolesława Skrzyńskiego, chociaż oprócz wyrobów przemysłowych i rolniczych prezentowano także własne kolekcje – jak w przypadku trofeów myśliwskich hr. Platerów, które prezentowane były „w takiej liczbie i tak okazowo piękne, jakich nikt nie posiada w kraju”.

Na wystawie można było zobaczyć m.in. kieraty, sieczkarnie, prasy do cegieł, kowadła stalowe, rury, przedmioty kuchenne, piece, materiały poglądowe dotyczące górnictwa, szyny kolejowe, blachy, odlewy, garnki emaliowane, naczynia kamienne, kafle, druty, oleje, farby mineralne, meble żelazne, przedmioty rzemiosła ludowego, zwierzęta gospodarskie… można powtórzyć za kronikarzem: „I tak wyliczałbym bez końca, bo wszystko na co patrzę, jest owocem i pracy i umiejętnego kierunku”. Zasadniczo obiekty te podzielić można na działy: przemysłu górniczo-hutniczego, przemysłu ogólnego oraz pracy kobiet, a także niewielkie działy naukowy i archeologiczny.

Do ciekawostek należała chata włościańska z Czarnolasu, którą wzniesiono na potrzeby prezentacji zbiorów przedmiotów ludowych z kolekcji etnograficznej Szczęsnego Jastrzębowskiego. Całość – jak pisał Hugo Wróblewski – była doskonała pod każdym względem.

Jak pisał kronikarz „Wędrowca” wystawa radomska przyczyniła się do rozbudzenia poczucia obowiązku pracy na rzecz lokalnej społeczności – podjęto inicjatywę założenia Towarzystwa pomocy dla młodzieży uczącej się, oraz do przekazania przez wystawców okazów do szkoły technicznej Mittego w Warszawie (Szkoła Wawelberga i Rotwanda, w latach 1895-1915 tzw. Średnia Szkoła Mechaniczno-Techniczna Maurycego Mittego, od nazwiska pierwszego dyrektora placówki). Kończąc autor stwierdził: „Gdyby każdy zakład przemysłowy w kraju poszedł za przykładem wystawców ziemi radomskiej, nie tylko szkoły zawodowe zdobyłyby okazy pouczające, ale mogłoby z czasem powstać wielkie muzeum wytwórczości techniczno-przemysłowej, tak potrzebne, a którego w rozmiarach odpowiednich kraj nie posiada”.

O atrakcyjności wystawy, oprócz prezentowanych wyrobów, zadecydowało oświetlenie żarowe (niemal 1000 lamp żarowych), koncerty orkiestr, wyścigi cyklistów i koni włościańskich, ekspozycja kwiatowa w ogrodach.

Więcej na temat wystawy zob. m.in.:
I. Krasińska, Wystawy rolniczo-przemysłowe w guberni radomskiej w latach 1885-1913, [w:] red. S. Maj, Postęp agrotechniczny XIX – XX w. w regionie świętokrzyskim, Kielce 2003, s. 61-75
S. Borkiewicz, Historia organizacji społeczno-rolniczych w Królestwie Polskim w województwie kieleckim (1898-1933), Kielce 1934, s. 47-49.
„Gazeta Radomska” 1899, nr 65, s. 5.
„Gazeta Radomska” 1899, nr 73, s. 2.
A. Jelski, Wystawy rolnicze i istotne ich przeznaczenie, Petersburg 1903.
I. Krasińska I., S. Maj, Wystawy rolniczo-przemysłowe w guberni radomskiej w latach 1885-1913. W 90. rocznicę wystawy staszowskiej, Kielce 2002, s, 27-54.
K. Ołdziejewski K., Wystawy powszechne ich historia, organizacja, położenie prawne i wartość społeczno-gospodarcza, Poznań 1928, s. 127.
Przepisy ogólne dotyczące wystawy rolniczo-przemysłowej w Radomiu w 1899 r., Radom 1899, s. 3.
„Tygodnik Ilustrowany” 1899, nr 38, s. 750.
Światła i cienie [wystawa radomska] „Wędrowiec” 1899, nr 36, s. 711.
H. Wróblewski, Wystawa w Radomiu, „Wędrowiec” 1899, nr 37, s. 727-273.
Światła i cienie [wystawa radomska], „Wędrowiec” 1899, nr 38, s. 751-752.


Na ilustracji: Przemysł drobny włościański w chacie z Czarnolasu, „Wędrowiec” 1899, nr 37, s. 728, z zasobów Biblioteki Cyfrowej Uniwersytetu Łódzkiego
źródło: http://bcul.lib.uni.lodz.pl/publication/378

[ato]

Dodaj komentarz