Pierwszą, być może, publiczną galerię obrazów w Małopolsce można było oglądać od końca XVIII wieku w domu zdrojowym w Krzeszowicach, w dobrach księżnej marszałkowej Izabelli (Elżbiety) z Czartoryskich Lubomirskiej. Tutejsze wody i ich lecznicza moc znana była wprawdzie już wcześniej, ale dopiero w latach 70. XVIII w. ojciec właścicielki, wojewoda ruski August Czartoryski, zbudował tu łazienkę, z której w późniejszych latach rozwinęło się niemałe i atrakcyjne uzdrowisko. Księżna rozbudowała cały kompleks z lazaretem, domami kąpielowymi wyposażonymi w wanny, budynkami dla kuracjuszy, obsługi i licznych rzemieślników.

W. Richter, Salon w Krzeszowicach I, 1826, ze zbiorów Biblioteki Jagiellońskiej

Centralne miejsce w całym założeniu zajmował dom zdrojowy zbudowany w latach 1783-1786 wedle projektu paryskiego architekta Szczepana Humberta. Nazywano go Salon, Vauxhall, Foxhal, albo Foksal. Był to spory, piętrowy budynek z dwiema obszernymi salami na każdej kondygnacji. Pełnił on istotną funkcję towarzyską, jako miejsce spotkań, gdzie serwowano posiłki i odbywały się koncerty. Przeznaczony był dla kuracjuszy oraz ich gości, a że walory zdrowotne wód krzeszowickich nie były zbyt wielkie, to on właśnie sprawił, że na przełomie stuleci były Krzeszowice popularnym miejscem rozrywki dla mieszkańców pobliskiego Krakowa. Lubomirska znała kurorty europejskie i w swoich dobrach starała się stworzyć ich namiastkę. Lekarz Czartoryskich J. de Lafontaine pisał, że „ma [Foksal krzeszowicki] na dole i w górze Salę wielką we srzodku, i niektóre poboczne pokoie z obu stron, w których Bilard stoi, i różne w nich dostać można posiłki, iako to kawę, herbatę, czekoladę, różne gatunki wina, owoce, lemoniadę, orszadę, puncz i t. d. Często w tych Salach iest muzyka, i Pacyenci wraz z temu, którzy przyieżdżaią ich nawiedzić, bawią się tańcami. Tu iest dla Mieszkańców Krakowskich miłey zabawki mieysce, bo co Niedzielę i Święto wszyscy ztamtąd tu ciągną, częścią dla przejażdżki i częścią też dla zabawy”.

Dolny i górny salon Foksalu wykorzystane były na ekspozycję malarstwa, w zasadniczej większości portretów. Inwentarz z 1797 roku spisany w związku z przekazaniem uzdrowiska w dzierżawę dr Fillingowi wymienia 72 obrazy. Wystawa miała charakter historyczny i patriotyczny, odnosząc się do militarnej przeszłości kraju i roli jaką odgrywała tu rodzina Lubomirskich. Znajdowały się tu całopostaciowe wizerunki władców (Stefan Batory, Jan III Sobieski), wodzów (Czarniecki, Koniecpolski, Chodkiewicz), licznych przedstawicieli rodziny właścicielki, a także jako element dodatkowy pejzaże. Wnętrz tych, przedstawionych na akwarelach Wilibalda Richtera (Biblioteka Jagiellońska), nie można oczywiście określić mianem wczesnego muzeum, ale dzięki publicznemu udostępnieniu w zasadzie bez ograniczeń (w granicach, jakie wytyczyła sferze publicznej epoka) ich ekspozycja nabierała muzealnego charakteru.

W. Richter, Salon w Krzeszowicach II, 1826, ze zbiorów Biblioteki Jagiellońskiej

Krakowski poeta i dramatopisarz Franciszek Wężyk poświęcił Foksalowi z Krzeszowic niemały fragment dziwacznego nieco poematu-przewodnika turystycznego pt. Okolice Krakowa (1829):

Gmach ten, gdzie kroki moie obracam ciekawie,
Mieysc tych pani powszechney oddała zabawie.
Zdobią ściany rozgłośni z cnót swych i pogromu
Znakomici przodkowie Książęcego domu.
Z tamtąd stopnie do góry z lekką się wynoszą:
Tu nową czułe serce poi się rozkoszą,
Znowu iawi się widok dzielnych ziomków grona,
I zacne czcią przeięty powtarzam imiona.

– tu autor rozpoczął długi i pełen historycznych refleksji opis wizerunku Stanisława Tęczyńskiego pędzla Stefano Dolabelli (ob. w zbiorach Zamku Królewskiego na Wawelu) i tragicznej śmierci portretowanego, po czym kontynuował:

Wstąpmy dla ulgi żalom w tę przyległą sąlę,
Ileż twarzy rycerskich zdobi ią wspaniale ?
Ileż wiernych czcicieli krwią nabytey chwały ?
Tu niezgięty Czarniecki, tam Chodkiewicz śmiały,
Tu ci, których dzieł głos móy nie zdoła wyliczyć,
Tam Sobieski, co wszystkim godzien przewodniczyć.
Głębokiem podziwieniem i czcią przenikniony,
Wlepiam w postać marsową wzrok nienasycony;
A gdym iuż miał na inne przenieść oko ściany,
Dostrzegłem tych wyrazów w ięzyku Sekwany:
‘Nadaremnie dzielnością zwycięztw i pogromu,
‘Wydarłeś Ianie Wiedeń od Turków zdobyczy;
‘Lepiey było go oddać na łup srogiey dziczy,
‘Tak byłbyś mu oszczędził niewdzięczności sromu’

 „Nieco dworskości, nieco muzeum, sporo komfortu i wygody ku zabawie, niezbyt wiele – dodajmy – nakładu kosztów, formuła w istocie nowoczesna i aktualna przez cały XIX i XX wiek w kurortach Europy, nabrała w Krzeszowicach polskiego tonu i snobistycznego wdzięku” – pisała o Foksalu Bożena Majewska-Maszkowska autorka monografii mecenatu księżnej Lubomirskiej. Po połowie XIX wieku opuszczony, był on częściowo wykorzystywany na cele handlowe, potem natomiast przekształcono go na siedzibę administracji dóbr Potockich. Dziś stanowi jeden z najciekawszych zabytków Krzeszowic.

  • Opisanie Skutków y używania ciepłych siarczystych, y zimnych żelaznych Kompieli. w Krzeszowicach przez J. de Lafontaine Leibchirurga JKM uczynione, Kraków 1789, 15-16.
  • Grabowski A., Historyczny opis miasta Krakowa i jego okolic, Kraków 1822, 195.
  • Wężyk F. Okolice Krakowa. Poema, Kraków 1829, 20-28.
  • Niemcewicz J.U., Podróże historyczne po ziemiach polskich między rokiem 1811 a 1828 odbyte, Paryż- Petersburg 1858, 41-42.
  • Majewska-Maszkowska B., Krzeszowice – uzdrowisko księżnej Marszałkowej, ,,Kwartalnik Architektury i Urbanistyki”, 15,1970, 115-147. Majewska-Maszkowska B., Mecenat artystyczny Izabelli z Czartoryskich Lubomirskiej (1736-1816), Wrocław-Warszawa: Ossolineum, 1976, 226-236

[tr]

Dodaj komentarz