Założone w 1862 roku Muzeum Sztuk Pięknych, w 1898 roku przekazane miastu, a w 1916 roku przemianowane na Muzeum Narodowe miastu stołecznemu Warszawy, oczywiście nie miało w swojej strukturze miejsca na sztukę określaną jako dekoracyjną, użytkową, stosowaną, przemysł artystyczny czy rzemiosło.

Dyrektor honorowy Muzeum Cyprian Lachnicki (1824-1906) w pierwszej wersji testamentu z 1899 roku zamierzał zapisać instytucji także obiekty sztuki dekoracyjnej, zaznaczając, że „dział przedmiotów kosztownych i przemysłu artystycznego ma być też utworzonym” [1]. Było to siedemdziesiąt zabytków wycenionych na sumę 9706 rubli. Nie doszło jednak do tego, bowiem zdał sobie sprawę z niemożności realizacji postulatu w tamtym czasie, w nowej wersji testamentu przedmioty zapisał Komitetowi Nędzy Wyjątkowej. Fakt ten miał jednak swoje znaczenie. Jak notował prof.Stanisław Lorentz, w związku z zapisem Lachnickiego, od 1907 roku toczyły się debaty w Magistracie i na łamach prasy na temat gmachu i nowej organizacji Muzeum. W 1913 roku, kiedy zapadła decyzja o budowie siedziby muzeum, program przewidywał również zbiory sztuki dekoracyjnej, co wówczas określano jako przemysł artystyczny [2]. Ale już wcześniej pierwsze przedmioty artystyczne weszły do Muzeum.

Za datę symboliczną może być uważany rok 1906. W 1901 roku zmarł Roman Szewczykowski (23 II 1849–21 IV 1901), właściciel renomowanej pracowni artystycznej kowalsko-ślusarskiej i kolekcjoner dawnego kowalstwa, którą zapisał na cele dobra publicznego. Wyzwolony na czeladnika w 1868 roku, przez osiem lat odbywał wędrówkę czaladniczą, pracując w Niemczech, Włoszech, Francji, nawet w Czarnogórze. Nazywany kwiaciarzem Warszawy, był łącznikiem warszawskiego środowiska ślusarskiego z europejskim, wyjeżdżając za granicę zapoznawał się z trendami w interesującej go dziedzinie, wygłaszał referaty na ten temat.  Rozmiłowany w swoim zawodzie, zabytki kupował w całej Europie, na starych kartach odnotowano za „katalogiem Szewczykowskiej” zakupy w Warszawie, Wiedniu, Gdańsku, Dreźnie, Paryżu, Kolonii, czy ogólnie w Bawarii, Francji. Traktował swoją kolekcję także jako inspirację do tworzonych prac i należałoby uznać jego kolekcję jako dydaktyczne prywatne muzeum sztuki zastosowanej do przemysłu. Zachowany bawarski krzyż [3] został skopiowany na fasadę kościoła św. Piotra i Pawła na Koszykach. Była to sztuka czeladnicza ucznia Szewczykowskiego Wacława Doleżała. Pięć lat po śmierci Szewczykowskiego, wdowa Joanna Szewczykowska, podpisała akt notarialny przekazujący zbiór do Muzeum Przemysłu i Rolnictwa, ale w akcie znalazł się ważny passus, według którego w przypadku powstania w Warszawie Muzeum Narodowego, zabytki miały być przekazane właśnie tam. W spisanym po rosyjsku dokumencie nazwa przyszłego Muzeum zapisana została po rosyjsku i polsku [4]. Do przekazania kolekcji doszło dopiero w 1918 r.

GROMADZENIE ZBIORÓW
Zanim oficjalnie w programie Muzeum uwzględniono sztukę dekoracyjną, pojedyncze zabytki poczęły wchodzić do zbiorów. Najwcześniejszym zabytkiem był niezachowany wazon porcelanowy z ok. 1840 roku, nieokreślonej manufaktury rosyjskiej, ofiarowany w 1911 roku przez Tadeusza Żłobikowskiego [5]. Później, w tym samym roku, ofiarował on mundur wojskowy i wazonik ceramiczny. W tymże 1911 roku Łukasz Dobrzański darował brązowy nóż do papieru Wittiga, pierwsze dzieło współczesnej sztuki dekoracyjnej [6], a Sabina Syrewiczowa dwa lustra w drewnianych ramach z pierwszej połowy XIX wieku, z których jedno się zachowało. 1912 roku Maria Czetwertyńska ofiarowała żelazną skrzynie skarbcową, a w 1913 roku Aleksander Dobrowolski złożył w darze złoty zegarek, niestety nie zachowany. W 1914 r. Kazimierz Barylski przekazał trzy zabytki, w tym piękny ołtarzyk koralowy włoski z około XVII wieku, oraz krzyż złoty „wykopany na Wołyniu w fundamentach starego domu w Łabuniu”, należący na przełomie wieków do Franciszka Kraszewskiego, syna Józefa Ignacego, w Pieńkach [7]. Na starej karcie został określony jako gotycki, i tak był określony przez Zygmunta Glogera w „Encyklopedii staropolskiej” [8]. W rzeczywistości jest zabytkiem dziewiętnastowiecznym.

W 1915 roku Muzeum przejęło kolekcję zmarłego Leopolda Meyeta, zapisaną w 1910 roku Bardzo różnorodny zbiór wzbogacił wszystkie działy instytucji, w zakresie sztuki zdobniczej były to różne przedmioty, także duży zespół pamiątek mickiewiczowskich, m.in. produkowanych z okazji jubileuszu w 1898 roku.

Było też oczywiste, że historyczne zbiory i pamiątki przechowywane w ratuszu stołecznym trafią do Muzeum Narodowego, instytucji magistrackiej od 1898 roku. W 1897 roku zostały one wyeksponowane w sali radnej w ratuszu na placu Teatralnym, o czym donosił „Kurier Warszawski” [9]. W podanym tam wykazie znajduje się większość przedmiotów, przekazanych później do Muzeum. Niedługo potem Aleksander Kraushar, w latach 1899 i 1900 opublikował w „Tygodniku Ilustrowanym” króciutkie artykuły poświęcone części zabytków. Ale szersza publiczność mogła je zobaczyć dopiero w 1911 roku na wystawie pamiątek Starej Warszawy, zorganizowanej przez Towarzystwo Opieki nad Zabytkami Przeszłości [10]. Pokazano tam pięćdziesiąt obiektów ze zbiorów ratuszowych [11], w tym wszystkie najcenniejsze. Pierwszym przekazem do Muzeum Narodowego miasta stołecznego Warszawy, było sześć mieczy katowskich (w formie depozytu) w 1916 roku [12], następny – 11. XI tegoż roku obejmował dwadzieścia sześć wzorców miar i wag. W 1917 roku przekazano ubiór lokaja magistrackiego [13]. Natomiast najcenniejsze zabytki magistrackie znajdowały się wówczas w głębi Rosji, gdzie były ewakuowane przed wycofaniem się Rosjan z Warszawy w lecie 1915 roku. Odzyskane na mocy traktatu ryskiego, wzbogaciły Muzeum w 1923 roku.

Odzyskanie niepodległości i niebywały entuzjazm społeczeństwa owocował licznymi darami, najczęściej pojedynczymi, o bardzo różnorodnej wartości, czasem też niewielkiej. Od 1917 roku pozyskiwane były zabytki jako dary i zakupy od najwybitniejszego wówczas kolekcjonera warszawskiego Antoniego Jana Strzałeckiego, łącznie ponad siedemset obiektów.

W 1917 roku Cecylia Chrzanowska ofiarowała dużą kolekcję łyżek 738, zebraną przez jeż męża, generała armii carskiej. Był to dużej mierze zbiór o charakterze etnograficznym [14]. Część z nich przepadła w czasie ostatniej wojny, z zachowanych wiele przekazano do Muzeum Etnograficznego. W 1917 roku zdeponowało swoje zbiory Towarzystwo Opieki nad Zabytkami Przeszłości, założone w 1906 roku. Było to m.in. czterdzieści tkanin i pasów kontuszowych, sto zegarków, tabakierek i orderów. W 1918 roku wspomniana już Joanna Szewczykowska wystosowała „odezwę” do Magistratu, przypominającą o woli przekazania do Muzeum kolekcji nieżyjącego męża. Zbiór, liczący 401 obiektów, wkrótce został przejęty, a przy okazji Szewczykowska zaproponowała zakup kilkunastu prac swego męża i jego warsztatu, w większości przygotowanych na wystawy przemysłowo-artystyczne i żałować należy, że zdecydowano się na kupno tylko dwóch: stołu i dekoracyjnego kroksztynu, który może wyjaśnić dlaczego Szewczykowskiego zwano żelaznym kwiaciarzem.

Muzeum Przemysłu i Rolnictwa, wydając kolekcję, zażądało zwrotu kosztów przeprowadzanych konserwacji i remontu ścian po zdemontowanych zabytkach. W 1919 roku Towarzystwo Zachęty Sztuk Pięknych zdeponowało zbiory Mathiasa Bersohna, w tym niewielką grupę zabytków rzemiosła, a w 1923 roku zbiory Józefa Choynowskiego, które właściciel gromadził w Kijowie, tworząc prywatne Muzeum Polskie. W 1902 roku złożył je w depozycie w tej instytucji, a w roku następnym przekazał w darze. Główną ich część stanowiły zabytki archeologiczne, aby były też m.in. dzieła rzemiosła artystycznego.

Bardzo ważnym darem była kolekcja Stanisława Ursyn-Rusieckiego z 1919 r. w postaci 1752 szkieł zabytkowych, głównie polskich, ale też i innych. Swoją wielką kolekcję zamierzał ofiarować Muzeum Narodowemu w Krakowie, część – mniejszą przekazał nam, w zamian za umorzenie długów wobec skarbu miasta. W tym samym roku trafiła jako dar kolekcja Konstantego i Heleny Tarasowiczów, w której znajdowało się 157 zabytków ceramiki polskiej. W 1920 r. rodzina Brandta ofiarowała wyposażenie jego monachijskiej pracowni: tkaniny, ubiory, broń, oporządzenie końskie. Tutaj należy wspomnieć o fakcie mało znanym, że muzeum jest właścicielem dużej kolekcji broni i uzbrojenia, w większości zdeponowanej w Muzeum Wojska Polskiego. Niezależnie od darów i to licznych, pułkownik Bronisław Gembarzewski dyrektor Muzeum od 1916 roku, od roku 1920 także Muzeum Wojska, wybitny historyk wojskowości i znawca dawnego uzbrojenia dysponował funduszami obu instytucji i w razie potrzeby dokonywał zakupów dla muzeum Wojska ze środków Muzeum Narodowego, przekazując zabytek w depozyt. Muzeum Narodowe nie wyszło na tym najlepiej, bowiem przed 1939 roku liczba naszych depozytów w Muzeum Wojska bodajże pięciokrotnie przewyższała ich depozyty w Muzeum Narodowym.

Wśród depozytów Muzeum Wojska są oczywiście ważne np. pamiątkowa taca z 1867 roku na powitanie cara, przechowywana w magazynach dawnej rezydencji cesarskiej w Łazienkach. Również w tym samym 1920 roku roku Muzeum Przemysłu i Rolnictwa zdeponowało blisko dziewięćset obiektów, wówczas nie wystawianych, z których część stanowiła sztuka zdobnicza. Założone z inicjatywy ks. Jana Tadeusza Lubomirskiego muzeum powstało w 1875 roku i początkowo mieściło się przy pl. Krasińskich, a następnie w zakupionym na siedzibę i dostosowanym do potrzeb Muzeum w latach 1881-1884 gmachu dawnego odwachu przy Krakowskim Przedmieściu 66. Było to zatem jedyne stołeczne muzeum dysponujące własnym gmachem. Ojcowie założyciele rzeczywiście pragnęli skupić się na działalności wynikającej z nazwy (dzisiaj nazwalibyśmy je muzeum techniki), próbując łączyć też z działalnością naukową. To tutaj panna Skłodowska uczęszczała na kursy chemii, ale uwzględniając potrzeby społeczne, rozszerzano ramy działalności. Już w 1877 roku otwarto tzw. sale rysunkowe z zasiłku Władysława Kronenberga, późniejsze Muzeum Rzemiosł i Sztuki Stosowanej. W 1891 roku przekazano temu muzeum kolekcję rzemiosła artystycznego. Muzeum udostępniało swoje podwoje dla wystaw sztuki stosowanej do przemysłu, wystaw przemysłowych, a od początku lat dziewięćdziesiątych była tam prezentowana „wystawa stała prób i wzorów”, zlikwidowana w 1899 roku, na którą początkowo przyjmowano przedmioty przynajmniej na rok, a od 1895 r. również na okresy krótsze. Po przekazaniu zbiorów do MNW, została tam tylko kolekcja rękodzieła ludowego.

Warunkiem przekazu było jak najszybsze przejęcie zbioru, w przeciwnym razie dyrekcja Muzeum  Przemysłu i Rolnictwa skłonna była oddać kolekcję Muzeum Etnograficznemu w Krakowie. Jednym z piękniejszych i ciekawszych zabytków jest walcarka do srebra i złota, zapewne norymberska z drugiej połowy XVI wieku, dar Gustawa Soubise-Bisiera, który nabył ją od Stanisława Puscha, ostatniego dyrektora Mennicy Warszawskiej, gdzie miała trafić z zamku królewskiego. Zapewne dlatego na starej karcie zapisano ją jako osiemnastowieczną własność Stanisława Augusta. Niedługo potem dyr. Gembarzewski skłonny był widzieć w niej własność Zygmunta III [15].

19. marca 1923 roku Magistrat przekazał trzydzieści trzy, artystycznie najwartościowsze, zabytki ratuszowe rewindykowane z Moskwy na mocy traktatu ryskiego. Wśród nich znalazł się m.in. kur warszawskiego bractwa Strzeleckiego z 1552 roku autorstwa Mikołaja Erlera [16], srebrny przybór do pisania[17] ufundowany w 1710 roku za burmistrza Jakuba Szulcendorfa oraz konew ratuszowa [18] z 1726 roku, wykonana przez Antoniego Mietelskiego.

W 1924 roku Dyrekcja Zbiorów Państwowych przekazała zespół ubiorów z końca XVIII wieku, według tradycji ofiarowanych przez Stanisława Augusta teatrowi Bogusławskiego. Pewne jest, że w teatrach warszawskich były wykorzystywane przez cały XIX wieku i jeszcze w na początku dwudziestolecia, a niektóre nosili luminarze scen polskich. Wspomnieć należy też dar z 1925 roku Karoliny Wereszczakowej złożony z mebli, ceramiki, szkła i zabytków metalowych; zachowanych z niego dzisiaj jest 64 pozycje inwentarzowe [19].

Dokonywano też oczywiście zakupów i to już od 1916 roku Były go głównie zakupy pojedynczych obiektów, niekiedy bardzo cennych. Między innymi w 1917 r. zakupiono dziewięć ubiorów na aukcji u Rudolfa Lepke w Berlinie, ze zbiorów warszawskiego kolekcjonera Wojciecha Kolasińskiego. Zakup był korzystny, bowiem wcześniej Muzeum w Warszawie nie mogło dogadać się ze spadkobiercami w sprawie ceny i w efekcie kupiło ubiory w Berlinie taniej. O zakupach od Antoniego Strzałeckiego już wspomniano. Od lat dwudziestych XX wieku cenne zabytki pozyskano od Szymona Szwarca, za pośrednictwem którego w 1925 roku dokonano spektakularnego zakupu insygniów koronacyjnych Augusta III i Marii Józefy. Ten pierwszy okres gromadzenia zbiorów niejako podsumowywała publikacja Bronisława Gembarzewskiego [20].

Z tego krótkiego przeglądu widać, że zbiory po roku 1916 bardzo się powiększały, chociaż głównie poprzez dary, nieco bezplanowo i przypadkowo. Z dokumentów nie wynika, aby przeprowadzano jakąkolwiek selekcję darów. Ale wśród zgromadzonych przedmiotów  tych darowanych i zakupionych były bardzo cenne i całość stanowiła bazę do dalszego gromadzenia. W większości była to sztuka polska, bowiem w okresie zaborów kolekcjonerów i zbieraczy interesowały zabytki związane z przeszłością Polski. Nie zbierano planowo dzieł współczesnych i nowszych sztuki dekoracyjnej i do 1939 roku nie stawiano takiego priorytetu. Ale ta sztuka  dekoracyjna ówcześnie współczesna znalazła się w zbiorach. Wspomniany nóż Edwarda Wittiga to dar, inny to  piękna szkatuła [21] srebrna roboty Braci Łopieńskich, ofiarowana [22] wraz z kompletem fotografii, przez Komitet Kanalizacyjny m. Warszawy odchodzącemu na emeryturę w 1892 roku generałowi Sokratesowi Starynkiewiczowi, którą decyzją zarządu miasta przekazał w depozyt Lombard Miejski w 1924 roku.

W późniejszych latach kilka takich nowszych obiektów trafiło do muzeum, jak ofiarowany przez Wacława Norblina zegar z 1889 roku [23], dar pracowników firmy dla Teodora Wernera czy wielki srebrny puchar z figurką Zagłoby wykonany przez firmę Braci Hempel jako dar Warszawskiego Towarzystwa Cyklistów dla Henryka Sienkiewicza w 1900 roku, ofiarowany w latach trzydziestych XX wieku przez rodzinę do muzeum [24].

Muzeum jako instytucja magistracka, finansowane było przez miasto. Zakupów dokonywano także z kasy miejskiej, chociaż pozyskiwano także pieniądze z innych źródeł, jak chociażby Towarzystwa Przyjaciół Muzeum Narodowego działającego od 1916 do 1924 roku, które zakupiło kilkadziesiąt przedmiotów, głownie broń i uzbrojenie oraz kilka puzder i skarbczyków., a także Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego. Miasto, mające niemałe potrzeby, pozyskiwało środki z samej kultury, a głównie teatrów i kin. Jeszcze wedle osiemnastowiecznego zwyczaju prywatne antrepryzy teatralne opłacały się częścią wpływów kasy na rzecz Teatru uprzywilejowanego. Zwyczaj ten kontynuowany był w XIX wieku, kiedy poza teatrami rządowymi działały dłużej lub krócej inne sceny i obowiązywał także w okresie międzywojennym. Haracz, którego wysokość ulegała zmianom, ściągano w pierwszym okresie nawet z teatrów wówczas miejskich, spadkobierców dawnych rządowych. Chyba najwięcej płaciły modne sceny kabaretowe, które dawały często dwa spektakle dziennie. Na przełomie 1929 i 1930 roku suma ta wyniosła prawie 10 milionów zł. Między innymi z tych środków miasto mogło łożyć na kulturę, w tym na kosztowną budowę gmachu Muzeum [25].

W Muzeum nie było fachowego opiekuna zbiorów sztuki dekoracyjnej, a właściwie należałoby stwierdzić, ze brakowało prawdziwych muzealników i profesjonalnych historyków sztuki. Nowoczesne muzealnictwo warszawskie rozpoczęło się od dyrektury Stanisława Lorentza. W pierwszym okresie nie było też w muzeum służb konserwatorskich. Z 1916 roku zachował się spis specjalistów, z którymi nawiązywano współpracę. Jako specjalistów od dywanów i kilimów wymieniono Marię Śliwińską i Jadwigę Handelmanową, do mebli –  znanego stolarza Michała Herodka, Gmerlę, Krzywdę-Polkowskiego i Zdzisława Wolskiego. Jako brązowników zarekomendowano Antoniego Szpechta i Łopieńskich, z zakresu złotnictwa Antoniego  Żelisławskiego, od szkła i porcelany – Stanisława Laskowskiego i Jurewicza, Borkowskiego. Potem współpracowali z Muzeum Bułhakówna i jubiler Julian Wapiński. Przygotowywali też oni ekspertyzy materiało-technologiczne i pomagali przy wycenie.

Dopiero w 1931 roku rozpoczął pracę po ukończeniu studiów z historii sztuki, chociaż jeszcze nie uwieńczonych pracą magisterską, Stanisław Gebethner, późniejszy wieloletni kustosz i kurator zbiorów.

Obiekty w niewielkim zakresie eksponowane były w gmachu Muzeum na Podwalu, a w 1932 roku, kiedy otwarto dwa pierwsze skrzydła tworzące węgielnicę od strony Nowego Światu,  w nich na całym piętrze pierwszym zaprezentowano zbiory sztuki zdobniczej. Była to już wówczas chyba najważniejsza kolekcja tego typu w Polsce, porównywalna ze zbiorami krakowskimi, nie mówiąc o innych.

Ryszard Bobrow
Muzeum Narodowe w Warszawie

[2018-12-17]


PRZYPISY:

[1] Lorentz S. 1938. „Rocznik Muzeum Narodowego w Warszawie” t. I, s. 18
[2] Lorentz S. 1985. Muzeum Narodowe w Warszawie, „Rocznik Muzeum Narodowego w Warszawie”, t. XXIX, s. 14.
[3] Nr inw. SZM 7012 MNW
[4] Muzeum Narodowe w Warszawie, dokumentacja w dziale Inwentarzy; dokument spisany po rosyjsku, ale tekście słowa Muzeum Narodowe zapisane po rosyjsku i w nawiasie po polsku.

[5] Nr inw. 1011 MNW; nr inw. Muzeum Miejskiego, wg tego inwentarza dar Józefa Dobrzańskiego w imieniu zmarłego brata Łukasza; wys. 25 cm, z dwiema miniaturami przedstawiającymi pejzaż i dwie postaci.
[6] Nr inw. 1049 MNW; wykonał go Stanisław Rożański, z którym Wittig był w Paryżu na stypendium; obiekt eksponowany na wystawie galanteryjnej w Warszawie w 1903 r. („Gazeta Rzemieślnicza”, 1903, nr 43, s. 345); drugi egzemplarz, datowany „1903” w zbiorach Muzeum Mazowieckiego w Płocku.
[7] Nr inw. 1176 MNW; nr inw. Muzeum Miejskiego 260; Z. Glogera (Encyklopedia staropolska, Warszawa 1902, t. III, s. 108 (s.v. krzyż)
[8] Gloger Z. 1902. Encyklopedia staropolska, Warszawa, t. III, s. 108 (s.v. krzyż).
[9] „Kurier Warszawski“, 1897, nr 101.
[10] Pamiątki Starej Warszawy, op. cit., s. 123-124.
[11] Ibidem, s. 123-125, nr 875-887 (poz. 875 zbiorcza, obejmująca 24 obiekty pojedyncze i zespoły).
[12] Nr inw. 2990 MNW, 2993-2997 MNW; zachowane dwa (w depozycie w MWP).
[13] Nr inw. 4190 MNW; zachowany.
[14] Wiele z nich zaginęło w czasie wojny, po której część obiektów przekazano Państwowemu Muzeum Etnograficznemu.
[15] Gembarzewski B. 1926. Muzeum Narodowe w Warszawie, Kraków, s. 16, nr 89.
[16] Nr inw. SZM 1908 MNW; M. Walicki, Domniemane dzieło Mikołaja Erlera, BHS, s. 150-152 (tamże wcześniejsza bibliografia).
[17] Nr inw. 42991; „Kurier Warszawski” 1897, nr 101; „Tygodnik Ilustrowany” 1900, nr 7, s. 135 [A. Kraushar]; Pamiątki Starej Warszawy, op. cit., s. 123, nr 875/5 H. Myszkówna, Srebra warszawskie XVIII i XIX wieku w zbiorach Muzeum Historycznego, Warszawa 1973, s. 17, nr 3; R. Bobrow, Srebra Warszawie XVIII i 1 poł. XIX w., Warszawa 1991.
[18] Nr inw. 42990; Gołębiowski 1827, op. cit. s. 161; „Kurier Warszawski” 1897, nr 101; „Tygodnik Ilustrowany” 1900, nr 5, s. 88 [A. Kraushar]; Pamiątki Starej Warszawy, op. cit. s. 123, nr 875/7; Myszkówna 1973, op. cit., s. 18, nr 4; Bobrow 1991, op. cit.
[19] Zabytki zdeponowane były w MNW już w 1920 r.
[20] B. Gembarzewski, Muzeum Narodowe w Warszawie, Kraków 1926.
[21] Nr inw. SZM 1618; Bobrow R. 1997. Srebra Warszawskie 1851-1939, Warszawa, vol. I, s. 120-121, nr 75.
[22] Szkatuła przekazana została w maju 1893 r., vide: Starynkiewicz S. 2005. Dziennik 1887-1897, Warszawa, s. 16 (zapis z 27 V 1893: „była u mnie delegacja Komitetu Budowlanego i ofiarowała mi bardzo ładną srebrną szkatułę z fotografiami członków…”).
[23] Nr inw. 77626 MNW; dar  Wacława Wernera w 1934 r., zachowany fragmentarycznie.
[24] Nr inw. 76419 MNW; dar Jadwigi Korniłowiczowej i Henryka Sieniewicza 1933, zaginiony w czasie wojny.
[25] Marczak-Oborski S. 1984. Teatr w Polsce 1918–1939. Wielkie ośrodki, Warszawa: Państwowy Instytut Wydawniczy, s. 18-19.


Dodaj komentarz