[3.03.2017]


„Udziałem każdego inteligentnego człowieka jest bez wątpienia możność pomnożenia dóbr i sławy społeczeństwa, dla którego jest zobowiązany za wygody i przyjemności, z jakich korzysta. To właśnie poczucie natchnęło mnie do podania pod rozwagę publiczną projektu zgromadzenia bez kosztów w jednym Gabinecie w Warszawie wszystkich bogactw naturalnych Polski w przeświadczeniu, że, jeżeli mi się uda przekonać o użyteczności tego projektu, nie znajdzie się nikt, komu nie sprawiało by przyjemności konkurować ze mną w urzeczywistnieniu zamiarów, jakie mnie ożywiają”

Stefan Chardon de Rieule [1].

Tak Stefan Chardon de Rieule [2] uzasadniał w 1766 roku koncepcję powołania pierwszego muzeum przyrodniczego w Polsce [Hryniewiecki 1947]. Idea ta znalazła rozwinięcie w Museaum Polonicum Michała Jerzego Wandalina Mniszcha, który, dopominając się o poznanie własnego kraju, wskazywał na przykłady instytucji zagranicznych [Mniszech 1775]. Muzea, zyskujące coraz większą popularność w Europie Zachodniej na przełomie XVIII i XIX wieku, na terenie Polski, głównie z przyczyn politycznych, nie były możliwe do realizacji. Na kontynuację podjętych przez de Rieule’a i Mniszcha koncepcji trzeba było zatem poczekać praktycznie do połowy XIX wieku, kiedy konstytuować zaczęły się pierwsze, nadal nieliczne, muzea ideowo związane z ziemiami polskimi, ich kulturą, przeszłością i tradycją. W nowej, porozbiorowej perspektywie, związek z polskością nie był i nie mógł być oczywisty, pomimo że większości instytucji przyświecały motywy patriotyczne i ideologiczne [Pomian 2016]. Powstające w tym czasie muzea związane były głównie z historią naturalną, szeroko pojętą archeologią, etnografią, rzadziej sztuką, która identyfikowana była w sposób jednoznaczny jako narzędzie ideologii narodowej. We wszystkich krajach Europy Środkowej pozbawionych niezależnej państwowości, dochodziło, jak pisze Pomian, do paroksyzmu: muzea kompensować miały bowiem brak innych miejsc pamięci i kultury [Pomian 2016: 48].

Nie negując podkreślonych przez Pomiana przesłanek ideologicznych, warto zastanowić się nad tym, jak potrzeba zakładania muzeów na terenach Polski przedrozbiorowej wyrażana była w teorii. Czy rzeczywiście na przełomie XIX i XX wieku kult pamiątek narodowych należy traktować jako główną przyczynę tworzenia kolekcji publicznych? W jaki sposób w owym czasie uzasadniano konieczność powoływania muzeów? Jednym z wcześniejszych apeli o instytucję stricte narodową jest projekt Teodora Ziemięckiego [3], który nawoływał do założenia „galeryi stałéj lub czasowéj obrazów dawnych i  nowoczesnych mistrzów, oraz: Muzeum narodowego w Krakowie [podkreślenie T.Z.]” [Ziemięcki 1878]. Owa centralna instytucja, w zamyśle autora zlokalizowana na wzgórzu Wawelskim, gromadzić miałaby w jednym miejscu zabytki archeologiczne rozproszone w zbiorach krakowskiej Akademii Umiejętności, w Gabinecie Archeologicznym Collegium Jagellonicum i kolekcjach prywatnych „z różnych ziem dawnej Polski”. Oprócz przesłanek ekonomicznych i naukowych [4], wyraźnie zaakcentowane zostały pobudki patriotyczne. Jak pisze autor: „Narody nie mające samoistnego bytu politycznego, mają jednakże wszelką możność i swobodę, organizowania swego życia intelektualnego i duchowego”, a przykładem takiego duchowego i intelektualnego rozwoju są właśnie zbiory pamiątek przeszłości. Badania archeologiczne, w połączeniu z pielęgnowaniem ojczystego języka i zabytków „nie dla samego świata badaczy mają znaczenie, ale mogą sprowadzić odrodzenie całego społeczeństwa (…). Naród zaś, który nie chce lub nie umie otoczyć należytą opieką ojczystych pamiątek – nie wart bytu politycznego” [Ziemięcki 1878: 12]. Wydaje się jednak, że zasadniczą przyczyną, dla której autor przyjął taką właśnie argumentację może być, oprócz faktycznych pobudek ideowych, dość ryzykowna koncepcja scentralizowania już istniejących i ugruntowanych w świadomości badaczy zbiorów. Ich przekazanie do muzeum byłoby, co Ziemięcki w sposób pośredni i bezpośredni podkreślał na niemal każdej stronie swojego projektu, celem wyższym, patriotycznym i naukowym. I choć zastrzegł, że „idzie nam o rzeczywistą godność nauki i poszanowanie ojczystych pamiątek, a nie o partykularne ambicye lub interesa” [Ziemiecki 1878: 11], to niewątpliwe znaczenie dla tej idei miała dbałość o prestiż miasta, które w przeciwieństwie do Budapesztu i Pragi nie mogło poszczycić się prawdziwie nowoczesnym gmachem, a także głębokie przekonanie co do sensu powołania instytucji centralnej. Jedynym argumentem, który mógłby przemówić do dysponentów kolekcji i skłonić do przekazania zbiorów do centralnego muzeum byłyby zatem względy patriotyczne, przedkładające umiłowanie ojczyzny i pielęgnowania jej dorobku ponad dobro własne.

Pomysł ten poddany został krytyce, m.in. w nie pozbawionym ironii, o kilka lat późniejszym tekście Franciszka Ksawerego Martynowskiego [5]. Istotniejsza w tym kontekście wydaje się jednak wskazana przez autora potrzeba tworzenia muzeów lokalnych, w których gromadzone byłyby detale architektoniczne, „ułamki rzeźby, kamieniarstwa, stolarstwa, ślusarstwa i t. p. kierunków artystyczno-rzemieślniczej pracy” [Martynowski 1882: 326]. Opieka nad tym, z pozoru nieistotnym dziedzictwem jest, jak pisze autor, „konieczna, jeżeli nie chcemy aby nas przyszłe pokolenia pomawiały o lekkomyślność i chłód wobec pamiątek narodowych, jeżeli nie chcemy pozbawić się znajomości charakteru życia, sztuki i rzemiosł dawnych stuleci” [tamże]. W przeciwieństwie do Ziemięckiego, który za godne prezentacji uznawał wybitne artefakty – jak figura Światowita, Martynowski na plan pierwszy wysunął obiekty, które z powodzeniem można by nazwać, jak sam to przewrotnie uczynił, „rupieciem starym”. Na podobieństwo Musée des monuments français (1795) Aleksandra Lenoir’a autor zalecił lokalizację „muzeów kamiennych” w zabudowaniach klasztornych i poklasztornych, choć jako przykład wskazał Krakowski „rądel bramy floriańskiej”. Odmienna od prowadzonej przez Ziemięckiego jest również retoryka tekstu, w którym autor wyraził nadzieję, że „w społeczeństwie naszym nie wygasło jeszcze poszanowanie pamiątek i zabytków przeszłości” [Martynowski 1882: 326-327]. Patriotyzm, zgodnie z duchem epoki, nabrał tu kształtu realnego – to nie tylko górnolotna idea, ale przede wszystkim praktyczna i systematyczna praca społeczeństwa w imię wartości narodowych. Odwołanie do zabytków architektury w kontekście muzealnictwa nie jest bynajmniej przypadkowe. Jak wskazuje Ewa Manikowska, ochrona zabytków podejmowana była za pośrednictwem urzędów konserwatorskich (zabory pruski i austriacki), czy też instytucji naukowych i stowarzyszeń na długo przed rozpoczęciem I wojny światowej, a ich celem było głównie pielęgnowanie i inwentaryzacja zabytków identyfikowanych jako polskie. W konsekwencji to nie Wawel, będący przykładem kultury europejskiej, lecz świadczący o odrębności narodowej „prowincjonalny wiejski kościółek stał się równorzędnym francuskiemu Remis [6][Manikowska 2010a: 34-35, 40-41].

U progu XX wieku wyodrębnić można zatem dwie postawy. Pierwsza wyrażała się w potrzebie upamiętnienia kultury polskiej w formie muzeum-symbolu, o którym pisał Krzysztof Pomian, druga zaś w procesie uświadomienia coraz szerszego znaczenia kultury i jej materialnych świadectw oraz zachowania w instytucjach o charakterze muzeum czy izby pamięci. Tendencje te należy jednak traktować bardziej jako ramy badawcze niż wykształtowane prądy w polskim muzealnictwie, takich bowiem jeszcze wówczas nie było. Co więcej, poglądy badaczy w znacznej mierze skoncentrowane były na wybranych dziedzinach, nie roszcząc sobie prawa do miana prawd ogólnomuzealnych. Są jednak elementy wspólne, które znaleźć można u niemal każdego autora tekstów wyjaśniających potrzebę tworzenia muzeów. Zygmunt Gloger [7] o przyczynach swojej pasji kolekcjonerskiej pisał krótko: „[zbiory etnograficzne] od kilkunastu lat gromadzę, marząc o utworzeniu w przyszłości naukowego a publicznego w tym kierunku muzeum. Muzeum jednak takie nie może powstać z pracy jednego ani dwóch ludzi (…)” [Gloger 1881: 230]. Co istotne, autor subtelnie przestrzegał przed pochopną kolekcjonerską pasją, pisząc: „Jakkolwiek każdy ma słuszne i nieograniczone prawo tworzyć zbiór własny, to przecież nie zaszkodzi tu nadmienić, że mamy muzea które chętnie podobne przedmioty [artefakty etnograficzne A.T.] przyjmują i przechowują”, i napominając „O dobrą wolę u nas nie trudno, ale trudno o pracę systematyczną i wytrwałą a zwłaszcza solidarną i zbiorową. A jednak koniecznie nam potrzeba i jednej i drugiej, żeby dla nauki naszej stworzyć choć zawiązek muzeum etnograficznego w Warszawie. Byłoby to spełnienie arcyobywatelskiego obowiązku” [Gloger 1881: 230, 231]. Już w tych kilku zdaniach pojawiają się trzy istotne elementy – inicjatywa prywatna, świadomość społeczna i oparcie instytucji na rzetelnej wiedzy.

Podobne tendencje wybrzmiewają także w pismach Erazma Majewskiego [8]. W publikowanych w prasie codziennej krótkich artykułach z lat 1897-1898, kolekcjoner jasno podkreślał praktyczny aspekt muzeów, które „podobnież jako szkoły, bibljoteki, teatry, i t. d., są z jednej strony koniecznemi instytucjami użyteczności publicznej, a z drugiej stanowią pożądaną ozdobę i ponętę grodu” [Majewski 1897: 1]. Równocześnie autor wskazywał na zmianę jaka zaszła w funkcjonowaniu i potrzebach tej instytucji względem lat wcześniejszych „Najbogatsze nawet zbiory – to dopiero materiał surowy, w który trzeba wlać ducha i ożywić ładem naukowym na to, aby przemówił i stał się obrazem stanu danej gałęzi nauki” [Majewski 1898: 2]. Majewski najpełniej swoje poglądy wyraził jednak w artykule z 1905 roku, o znamiennym tytule „O potrzebie muzeów naukowych”, poświęconym znaczeniu „muzeów naukowych jako instytucji, zapobiegających marnowaniu się skarbów naukowych” [Majewski 1905: 172], skarbów które utożsamione zostały z majątkiem intelektualnym społeczeństwa. Wartość tej instytucji leży zarówno w „potężnej sile kształcącej zwiedzających”, ale także, co z Majewski wyraźnie zaakcentował, w „przydatności zbiorów do badań naukowych”. Tę natomiast można byłoby podnieść dzięki specjalizacji, która „(…) jest koniecznym warunkiem użyteczności. A jeśli tej specyalizacji u nas do tej pory nie udało się osiągnąć, dla różnorodnych i dobrze zrozumiałych przeszkód, to nie należy wyobrażać sobie, że jej nie potrzeba, lecz dążyć, aby coprędzej nastąpiła” [Majewski 1905: 176].

Aby w pełni zrozumieć cele, jakie przyświecały Majewskiemu, należy uświadomić sobie ówczesną sytuację kulturalno-polityczną Warszawy, gdzie mieszkał i pracował kolekcjoner. Funkcjonujące z przerwami od 1862 roku warszawskie Muzeum Miejskie borykało się z trudnościami finansowymi i obojętnością władz miejskich, tułając się po różnych, często przypadkowych lokalach, których cechą wspólną było kompletne niedostosowanie do celów muzealnych. Niewiele młodsze Muzeum Przemysłu i Rolnictwa, założone z inicjatywy Jana Tadeusza ks. Lubomirskiego (1875), kojarzone było raczej z wystawami czasowymi, działalnością popularyzatorską, niż kolekcją muzealną, która składała się z szeregu przygarniętych zbiorów, w wielu przypadkach bardzo luźno związanych ze statutową specjalizacją instytucji. Problemy finansowe, z którymi borykała się szczególnie po zgonie jej fundatora oraz członków komitetu założycielskiego, były skutecznym memento dla każdego kolekcjonera prywatnego, który chciał ofiarować swoje zbiory społeczeństwu. Podobne doświadczenia były, niestety, także udziałem Muzeum Erazma Majewskiego, które założone w 1892 roku jako instytucja prywatna działająca pro publico bono, w zasadzie nigdy nie doczekało się stosownej siedziby i wsparcia publicznego [Krajewska 2011]. Niemniej jednak, jak pisał Majewski „muzeów naukowych pilno nam potrzeba. Musimy je stworzyć własnemi siłami, nie czekając, aż nas w długiej kolei zaspokajania pilnych potrzeb wyręczy w tem rząd lub zarząd miejski” [Majewski 1905: 175].

Przytoczone wyżej poglądy Zygmunta Glogera i Erazma Majewskiego, w praktyce znalazły odzwierciedlenie w działalności Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego [9], które postulowaną naukowość łączyło z wspomnianą wyżej potrzebą gromadzenia pamiątek. Był to jedyny sposób gwarantujący edukowanie społeczeństwa i jego aktywizację na polu krajoznawstwa, które skutecznie łączyło ze sobą etnografię, archeologię i zainteresowanie przyrodą. „Na Ziemiach Polskich istnieją bogate, piękne muzea, są to skarbnice pamiątek narodowych, które każdy Polak przestępuje z czcią” pisała w 1913 roku Aniela Chmielińska [10], wyjaśniając mieszkańcom Łowicza przyczyny, dla których zaczęto tworzyć muzeum w ich mieście, „Poznać swój naród, poznać co Ziemia Polska zawiera, to obowiązek światłego członka społeczeństwa, znać okolicę najbliższą, to obowiązek do którego każdy poczuwać się winien” [Chmielińska 1913: 2].

Na przełomie XIX i XX wieku pod sztandarem „arcypatriotycznego” obowiązku, u podstaw którego leżało zakładanie muzeów, łączyły się tak aspiracje narodowe, jak i potrzeba naukowego poznania własnego kraju, regionu czy miasta. Na bazie wspomnianych projektów muzealnych, polemik i komentarzy krystalizowała się polska muzeologia, której pełniejszy obraz ujrzeć można już w drugim dziesięcioleciu XX wieku: w działalności Komisji Muzealnej Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego (od roku 1908), projekcie Muzeum Przyrodniczego skreślonego ręką Stefana Stobieckiego [11] [Stobiecki 1910], uwagach Stanisława Tomkowicza [12] [Manikowska 2010 b, 2014], czy ujmującej powyższe doświadczenia publikacji Mieczysława Tretera [13] [Treter 1917]. Powyższa próba wskazania przyczyn powstawania muzeów na terenach polskich, sygnalizuje zaledwie obszar działania i sposób pojmowania zadań i celów instytucji muzealnej, która w ocenie Tomkowicza była już wówczas „jednym z ważniejszych czynników cywilizacji społeczeństw i narodów” [Manikowska 2010 b: 276].

Aldona Tołysz


PRZYPISY:

[1] Stefan Chardon de Rieule, Général-major au service du Roi et de la République. Projet pour rassembler sans ancune depense toutes les richesses naturelles de la Pologne, Berlin 1766, s. 13. Tłumaczenie z francuskiego za Bolesławem Hryniewickim [Hryniewiecki, 1947].
[2] Stefan Chardon de Rieule (?-1785) – wojskowy, członek loży masońskich, pochodzący z francuskiej rodzinny hugenockiej osiadłej w Saksonii. W 1759 r. mianowany pułkownikiem wojsk koronnych, w 1762 r. awansował do stopnia generała-majora. Za czasów Stanisława Augusta Poniatowskiego pełnił obowiązki dyrektora gmachów królewskich, czasowo także manufaktur. Autor podręcznika przyrodniczego i licznych rozpraw z dziedziny rolnictwa.
[3] Teodor Nieczuja Ziemięcki (1845-1916) – członek komisji archeologicznej Akademii Umiejętności w Krakowie, redaktor Dwutygodnika Naukowego poświęconego Archeologii, Historyi i Lingwistyce.
[4] T.N. Ziemięcki, powołując się na przykłady muzeów zagranicznych twierdzi, że „jedyną naukową wartość” muzeum zapewniają systematyczny układ, wielość i rozmaitość okazów, w przeciwnym przypadku „nie są to muzea, ale conajwięcéj gabinety ciekawości; mogą zadawalniać dyletanckie afekcye, ale dla nauki są stracone” [Ziemięcki 1878: 8].  Z tego względu najwłaściwszym miejscem gromadzenia zabytków archeologicznych było dla niego centralne i narodowe muzeum.
[5] Franciszek Ksawery Martynowski (1848-1896) – dziennikarz, historyk sztuki, archeolog, literat. Współautor trzytomowego dzieła „Starożytna Polska pod względem historycznym, jeograficznym i statystycznym” (uzupełnienie II wydania). Od 1894 r. opracowywał zbiory zgromadzone w skarbcu OO. Paulinów w Częstochowie. Publikował artykuły m.in. w Gazecie Lwowskie i Przewodniku Literackim, głównie z dziedziny archeologii.
[6] Katedra w Remis – świątynia wzniesiona w latach 1211–1300, nekropolia francuskich królów, zbombardowana w 1914 r. przez wojska niemieckie. Uszkodzenie katedry zostało utożsamiane przez społeczeństwo francuskie z „niemieckim wandalizmem” i celowym barbarzyństwem mającym na celu zniszczenie kultury francuskiej, por. [Manikowska Ewa, 2010b].
[7] Zygmunt Gloger (1845-1910) – historyk, archeolog, etnograf, krajoznawca, kolekcjoner, członek krakowskiej Akademii Umiejętności. Autor licznych książek i artykułów, gównie z dziedziny etnografii i archeologii, członek Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego, jeden z założycieli warszawskiego Towarzystwa Opieki nad Zabytkami Przeszłości (TOnZP), od 1906 r. przewodniczący Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego (PTK).
[8] Erazm Majewski (1858-1922) – archeolog samouk, kolekcjoner, założyciel Muzeum Erazma Majewskiego, od 1916 r. członek Rady Muzealnej Muzeum Narodowego w Warszawie. Od 1921 r. pełnił funkcję dyrektora Muzeum Przedhistorycznego im. Erazma Majewskiego przy Towarzystwie Naukowym Warszawskim. W 1919 r. otrzymał tytuł profesora zwyczajnego archeologii przedhistorycznej UW. Członek założyciel Muzeum Etnograficznego w Warszawie i Towarzystwa Opieki nad Zabytkami Przeszłości (TOnZP), kurator zbiorów Józefa Choynowskiego, prezes Państwowego Grona Konserwatorów Zabytków Przedhistorycznych (PGKZP).
[9] Polskie Towarzystwo Krajoznawcze – założone w 1906 r. w Warszawie, z inicjatywy Aleksandra Janowskiego, Kazimierza Kulwiecia i Zygmunta Glogera. Jego celem było gromadzenie wiedzy o ziemiach polskich oraz popularyzowanie krajoznawstwa, szczególnie wśród młodzieży. W ramach działalności organizowano wycieczki krajoznawcze, tworzono sekcje fotograficzne i muzealne w oddziałach zamiejscowych. Efektem działalności PTK było m.in. powoływanie regionalnych Muzeów Krajoznawczych. Od 1910 r. głównym organem promującym idee Towarzystwa było czasopismo Ziemia. Tygodnik Krajoznawczy Ilustrowany.
[10] Aniela Chmielińska (1868-1936) – etnograf-amator, aktywna członkini Towarzystwa Dobroczynności, przewodnicząca Polskiej Macierzy Szkolnej w Łowiczu, jedna z organizatorek Muzeum Krajoznawczego przy łowickim Oddziale Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego. Autorka licznych artykułów dotyczących Księżaków i ziemi łowickiej.
[11] Stefan Stobiecki (1859-1944) – kolekcjoner, przyrodnik, autor publikacji z dziedziny muzealnictwa i entomologii.
[12] Stanisław Tomkowicz (1850-1933) – historyk sztuki, konserwator zabytków, redaktor krakowskiego dziennik Czas. Jeden z założycieli Towarzystwa Miłośników Historii i Zabytków Krakowa, członek krakowskiej Akademii Umiejętności. W latach 1911-1913 kierował inwentaryzacją zabytków sztuki znajdujących się na terenie Ordynacji Zamoyskiej. Członek tzw. Komitetów Wawelskich opiniujących prace konserwatorskie na Wzgórzu Wawelskim.
[13] Mieczysław Treter (1883-1943) – historyk sztuki, kustosz Muzeum Lubomirskich we Lwowie, wykładowca na uniwersytecie kijowskim. W latach 1922-1924 dyrektor Państwowych Zbiorów Sztuki w Warszawie,  współzałożyciel Instytutu Propagandy Sztuki. Autor publikacji z dziedziny sztuki i muzeologii.


BIBLIOGRAFIA:

Chmielińska Aniela, 1913. „W jakim celu tworzymy Muzeum w Łowiczu?”, Łowiczanin, rok III, nr 5, 31. stycznia, s.1-2.
Gloger Zygmunt, 1881. „W sprawie archeologii i etnografii”, Przegląd Bibljograficzno-Archeologiczny: dwutygodnik ilustrowany poświęcony bibliografii, archeologii, numizmatyce, heraldyce, historyi, sztukom pięknym i literaturze, t. 2, s. 229-231
Hryniewiecki Bolesław, 1947. „Projekt Stefana de Rieule’a stworzenia w Warszawie Muzeum Przyrodniczego w wieku XVIII”, Wiadomości Muzeum Ziemi, t. III, s. 114-118.
Krajewska Maria,  2011. „Archeologiczne Muzeum Erazma Krajewskiego”, Światowit. Fasc. B, Archeologia Pradziejowa i Średniowieczna, Archeologia Polski, 9 (50) B, 19-49.
Majewski Erazm, 1897. „O muzeum archeologiczne”, Kurjer Warszawski, nr 280, s. 1-2
Majewski Erazm, 1898. „Muzeum miejskie czy muzeum sztuk pięknych”, Kurjer Warszawski, nr 112, s. 2-3.
Majewski Erazm, 1905. „O potrzebie muzeów naukowych”, Światowit. Rocznik poświęcony archeologii pradziejowej i badaniom pierwotnej kultury polskiej i słowiańskiej, t. 6, s. 172-179.
Manikowska Ewa, 2010a. „Wielka wojna i zabytki”, w: Polskie dziedzictwo kulturowe u progu niepodległości, wokół Towarzystwa Opieki nad Zabytkami Przeszłości, Maniowska Ewa, Jamski Piotr (red.), Warszawa: MKiDN, IS PAN, s. 21-83.
Manikowska Ewa, 2010b. „Od miasta do stolicy. Towarzystwo Opieki nad Zabytkami Przeszłości w Warszawie”, w: Polskie dziedzictwo kulturowe u progu niepodległości, wokół Towarzystwa Opieki nad Zabytkami Przeszłości, Maniowska Ewa, Jamski Piotr (red.), Warszawa: MKiDN, IS PAN, s. 253-281.
Manikowska Ewa, 2014. „W stronę muzeum narodowego. Kolekcje i budowa polskiej tożsamości kulturowej u progu niepodległości”, w: Miłośnictwo rzeczy. Studia z historii kolekcjonerstwa na ziemiach polskich w XIX wieku, Kłudkiewicz Kamila, Mencfel Michał (red.), Warszawa: NIMOZ, s. 62-75.
Martynowski Franciszek Ksawery, 1881. „W sprawie muzeum i wydawnictw archeologicznych”, Przegląd Biblijograficzno-Archeologiczny: dwutygodnik ilustrowany poświęcony bibliografii, archeologii, numizmatyce, heraldyce, historyi, sztukom pięknym i literaturze, t. 1, s. 321-328.
Mniszech Michał, 1775. „Myśli Względem Założenia Musaeum Polonicum”, Zabawy Przyiemne y Pożyteczne z Sławnych Wieku tego Autorów Zebrane, t. 11, cz. 2, s. 211-226.
Pomian Krzysztof, 2016Muzea i narody w Europie Środkowej przed pierwszą wojną światową, Warszawa: Stowarzyszenie Muzeów Uczelnianych.
Stobiecki Stefan, 1910. W sprawie krajowego Muzeum Przyrodniczego, Kraków: nakładem inż. Jana Bartla w Budapeszcie, cz. I i II
Treter Mieczysław 1917. Muzea współczesne: studjum muzeologiczne: początki, rodzaje, istota i organizacja muzeów, publiczne zbiory muzealne w Polsce i przyszły ich rozwój, Kijów: Nakładem Redakcji Muzeum Polskiego.
Ziemięcki Teodor, 1878Muzeum Narodowe w Krakowie: projekt T. Ziemięckiego: członka kom. arch. Akad. Umiej., Kraków: nakładem autora.


CZYTELNIA >>>


 

Dodaj komentarz